FANDOM


Ta teoria to w większości moje przemyślenia. Swoje zdanie napisz w komentarzu.

Ja po samym tytule, możecie się domyślić, ta teoria spróbuje wyjaśnić czemu Scott zasypał nas kolejnymi grami.

Zacznijmy od początku. Od pierwszego FNaF'a. To miała być ostatnia jego gra i Scott nie przypuszczał, że osiągnie taki sukces. Sukces i to międzynarodowy, gdyż nie tylko w Ameryce, ale w Europie, i pewnie Azji gra cieszy się dużą popularnością. Co do fabuły, była tak prosta, że można ją było spokojnie rozwiązać, lecz wciąż pozostawały pytania: jakim cudem animatroniki są opętane? Jak doszło do ugryzienia w 87? Fani chcieli kolejnej gry, a jak stare przysłowie mówi: ,,Kury znoszącej złote jajka się nie zabija." Cawthon po krótkim czasie wydał FNaF 2. Gra, choć wyjaśniała parę rzeczy, to tylko też komplikowała sprawę. Szczególnie fakt niż w grze mamy nie jednego, nie dwóch, ale aż kilkunastu podejrzanych o morderstwo. Tak samo z ugryzieniem. Wcześniej za winnego uważano Foxy'ego, ale teraz nasuwa się też Mangle i paru innych typów. Nadal też nie wiemy kto, co i jak dokładnie z tą katastrofą było. Nastają kolejne pytania: Kto w końcu ugryzł? Jest jeden zabójca, czy dwóch współpracujących?I tak dalej, i tak dalej. Po raz kolejny wypuszcza, po krótkim czasie, nową grę, FNaF 3. Ta część, choć poruszała dość ciekawy wątek tego, co się stało z mordercą oraz ogólnie zakończenia historii, wciąż mamy mętlik w głowie:

a) po jednej z nocy widzimy na zdjęciu z gazety, co sugeruje to, że Springtrap przeżył pożar. To z kolei sugeruje nową grę.

b) czym są Phantom'y? Halucynacją? Prawdziwymi duchami?

Te oraz pewnie wiele innych pytań zadawali sobie fani. Szczerze to gra mogła się skończyć na tej części, ale nie, fani chcieli więcej, co zaczynało już wkurzać Scott'a, gdyż na sto procent chciał mieć już spokój. Ale, okej, chcecie kolejnej gry? Proszę bardzo.

I tu dochodzimy do FNaF 4. Wyjaśnią się kolejne szczegóły, dostaliśmy tajemniczą skrzynkę i teaser na stronie z napisem : ,,Dziękujemy" ze wszystkimi postaciami z gry. Niby to już taki koniec, prawda? Nope, nic bardziej mylnego. Scott wynalazł dla najbardziej zagorzałych fanów FNaF World. Sama gra, choć jak się okazało totalna klapa,ma w sobie parę trudnych do zdobycia i/lub odkrycia zakończeń. W następnych aktualizacjach mamy nowe zakończenia i wyzwania. W jednej z halloween'owych aktualizacji mamy pokazany cmentarz starych tworów Scott' a. Tworów, które nigdy nie zdołały się wybić tak bardzo jak fabuła FNaF. Znajdziemy tam nawet halloween'owe wersje Koszmarów, ponieważ nie wnosiły nic do fabuły i z tego powodu zostały w większości pominięte i/albo zapomniane. Pamiętajmy, że przed tą aktualizacją Scott zdążył zapowiedzieć FNaF SL. A czemuż to zrobił? FNaF World nie było tak świetne jak się wszyscy spodziewali i chcieli czegoś bardziej ,,odjazdowego i strasznego", więc Cawthon walnął teaser i chamską reklamę we wspomnianej wcześniej aktualizacji. Zwróćmy jeszcze uwagę na pewną rzecz: po wykonaniu wszystkich zadań w tej misji, nasz dziwaczny Pan ( który pojawia się na początku i mówi, że nad czymś pracuje oraz żebyśmy przyszli później) oznajmia, że stworzył coś strasznego i jest mu przykro. To zakrawa się o totalny spisek oraz wymysł, ale co jeśli jest to aluzją do tego jak fandom FNaF' a stał się okropny i jak FNaF powoli wykańcza go? W jednym z ukrytych zakończeń, gdy będziemy na poziomie 4 Świata Między Światami jeśli wejdziemy do jeziora i zaczniemy spadać, po pewnym czasie ujrzymy gif, który przez wielu jest uważany za Scott'a przytulającego swoje dzieci. W plikach gry jest nazwany Happiest Day i nie ma nic wspólnego z szczęśliwym dniem Marionetki oraz reszty. Do jego znaczenia przejdziemy na koniec...

I nareszcie wisienka na torcie: FNaF SL. Najkrótszy i najlepszy FNaF. Gra była robiona dłużej i z większą precyzją niż jej poprzedniczki. Widać to w gameplay'u i tym jak fabuła jest nam ujawniana. Tutaj gracz nie musi szukać; wszystko jest wyłożone jak na tacy. Oczywiście, Scott zrobił to tak, a nie inaczej, ponieważ miał już dość fandomu. Miał dość tych teorii, żądań o kolejną grę i reszty tego wszystkiego. Dał wytłumaczenie wielu tajemnic i niejasności, i do widzenia! To jest właśnie jego wymarzony Happiest Day: fabuła wyjaśniona, fani dają spokój, a Scott może się skupić na rodzinie.

Tak to się, według mnie, prezentuje. Powtarzam: to są moje przemyślenia i obserwacje. Teorie można podważyć paroma drobiazgami oraz najważniejszym: Skoro Scott tak bardzo chce zakończenia FNaF' a to czemu w SL w custom'owej nocy ,,Golden Freddy" po wygraniu jej (co równa się cudowi) dał cutscenkę ze Springtrap'em w roli głównej? Ta cutscenka, dosłownie, krzyczy: ,,To nie koniec! Będzie coś jeszcze!".

Jako, że noc ,,Golden Freddy" na poziomie bardzo trudnym jest prawie niemożliwa do przejścia (atakują wszyscy przeciwnicy, a ich inteligencja jest na najwyższym poziomie, nie ma opcji by oszczędzać energię), a tylko tak można obejrzeć cutscenkę, Scott, chyba, nie przewidział by ktokolwiek na dłuższą metę zdołał ją przejść( a tak w ogóle to, aby móc już spróbować sił w tej nocy, trzeba przejść najwyższym poziomie trudności resztę nocy oraz mieć trzy gwiazdki w menu). Na razie nie mam lepszego wytłumaczenia.

To wszystko. Dziękuje za przeczytanie. Napisz swoje przemyślenia w komentarzu.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki